FANDOM


No w karczmie juże gadali, że Fliski Król samojeden strażników z małżonką nie puszcza, boć już jednego wywałaszyć musiał, kedy ich w swawolnej komitywie nastał. Ktoś tam wtrącił, że to nie za żonę, jeno za to że sakiewę ciężką miał od królewskich drobiazgów, a toć u Flisków wielka zbrodnia jumać swego. Ostatecznie uradziło towarzystwo, że zbrodzień jumał i klejnota, i żonę, ale trzebiony był za złoto.