FANDOM


Poruszenie w Naubonum. Chodzą plotki, jakoby miało się ziścić marzenie Herzera von Trautzena, by jego jedyna córka dołączyła do Zakonu Płonącego Słońca. Mówią bowiem, że w grupie młodych wojowników pasowanych na rycerzy w zeszłym tygodniu pojawiła się kobieta. Już za kilka dni, zgodnie ze zwyczajem, młodzi udadzą się w kilkuletnią wędrówkę, by nabytą wiedzę wykorzystać w praktyce.

***

Od kiedy panna von Trautzen porozumiała się z panem von Arminem, armia Imperium zaczęła zjeżdżać się w okolice Naubonum. Tamtejsza ludność zaczyna zastanawiać się skąd taka skrajna dobrotliwość w justycjariuszu? Czyżby to chęć wymierzania sprawiedliwości nim kierowała, czy też inne pobudki? Niektórzy mówią, jakoby widziano pana von Armina wieczorową porą w okolicy komnaty panny Esther. Jak to się ma do jej domniemanego wstąpienia do Zakonu? Czy reszta Rycerzy Zakonu Płonącego Słońca będzie dalej tak pobłażliwa i przymknie oko?

***

"To na pewno jakiś romans" stwierdziła jedna ze służek która ponoć widziała jak pan von Armin spotkał się z panną von Trautzen. " Widziałam jak panienka wpuściła go do swej komnaty będąc w samym szlafroku"

***

Ponoć pan von Armin nie próżnuje dlatego cała damska część służby się buntuje (z zazdrości) . Podobno w jego domu kucharka podaje same dania których pan domu nie lubi. Pewnie niedługo sobie popracuje. Ktoś chętny by przejąć to stanowisko?

***

Co do panny von Trautzen: Jeden z krawców opowiadał ostatnio na mieście, jak to panna ta dała mu zlecenie nie za łatwe. Miał on zaprojektować i uszyć bieliznę która pobudziłaby zmysły każdego mężczyzny. Rumienił się tedy ów krawiec na samo wspomnienie widoku baronessy, gdy mierzył jej rozmiary. Nie wiadomo co tam robili. Jedno jest pewne, wizyta krawca trwała cały dzień.