FANDOM


ŚlubyEdytuj

By ślub został zawarty, musi on być zawarty przed obliczem kapłana należącego do oficjalnego kościoła Sylvanii. Przypominam od razu, że aktualnie zalicza się w ich poczet kult Farkasistennő. Musi zostać sporządzony dokument zawarcia małżeństwa, podpisany przez pana i pannę młodą. Ostatnim, niezbędnym elementem są pokładziny, bez których małżeństwo jest nieważne. W przypadku specyficznych okoliczności obowiązek ten może być uchylony, a zapis ten powstał na wypadek choroby małżonków uniemożliwiających współżycie.

Według prawa, ślub może zostać rozwiązany tylko i wyłącznie za zgodą Barona (lub Baronowej) albo przez kapłana, który udzielał ślubu, albo też przez jego zwierzchnika.

W Sylvanii prawo jest patriarchalne. Znaczy to, że dziedziczenie nazwiska, tytułu i majątku tradycyjnie idzie po mieczu. Wyjątkiem stanowi tradycja Kasslerów, gdzie wyżej wymienione idą po kądzieli, ale tylko i wyłącznie w przypadku baronessy rodu. Znaczy to, że jej rodzina, dalsi krewni oraz poddani podlegają prawu patriarchalnemu. Wyżej wymieniony przywilej został wywalczony przez założycielkę rodu, która oficjalnie była ważną personą w kulcie Rhyi. Również z tego powodu nadano jej najbardziej żyzne ziemię w Sylvanii.

Przypadek Gerdy von Ossenbach nie jest prawnie usankcjonowany. Sytuacja Esther von Trautzen nie jest wyjątkowa - włada z racji braku mężczyzny w rodzie.

DziedziczenieEdytuj

Prawo dziedziczenia przysługuje w następującej kolejności: pierworodny syn, następny w kolejności syn, w przypadku braku potomka płci męskiej najstarsza córka, potem kolejna córka, następnie żona zmarłego. Dopiero potem rozważa się dalszą rodzinę, a jeżeli jej brak - wszelakie miano wraca w ręce aktualnego władcy Sylvanii.

Jeżeli główna gałąź rodu wymarła, zazwyczaj dalsi krewni roszczą sobie prawa do tytułów i dziedziczenia, wedle kroków od zmarłego. Oczywiście, różnie bywa z uznaniem ich praw w tej materii, gdyż zazwyczaj w tej kwestii napotykali trudności.

Uwaga! Tylko dzieci w wieku trzech lat w górę brane są pod uwagę w ogóle jako dziedzice. Śmiertelność noworodków jest tak duża, że nie nadaje się im wcześniej nawet imion!

Majątek, ziemie i skarb przejmuje tylko i wyłącznie jedna osoba, chyba, że testament wyraża się inaczej. Słuszność testamentu może podważyć tylko Baron (lub Baronowa) oraz Wielki Sędzia.

AdopcjaEdytuj

Rzadki przypadek, kiedy to dziecko lub młoda, niepełnoletnia osoba zostaje włączona do rodziny. W przypadku małżeństwa, musi być przeprowadzona zarówno przez męża, jak i żonę. Wedle litery prawa cały majątek adoptowanej osoby przechodzi w ręce ojczyma (w razie jego braku: macochy), a ona zaś staje się pełnoprawnym członkiem rodziny. Chociaż wedle prawa może dziedziczyć majątek i tytuły nawet przed naturalnym potomstwem, często jest tak, że stawia mu się wiele problemów, by to rodzonym dzieciom danego arystokraty umożliwić dziedziczenie.

BękarciEdytuj

- Czy Ty, Bruno, przypadkiem nie pracujesz w urzędzie? Coś mi tam świta, żeś przebakiwał, że ten cały Tier Cię zatrudnił. Boś piśmienny. Nie?
- Ano, tak się składa, że tak. Czemu pytasz?
- Bo ja się już pogubiłem, chopie. Jak to jest z tym dziedzicem, bękartem, co go ponoć Severin zostawił?
- Trudna to sprawa, mówię Ci. Jakkolwiek, przedstawię Ci co i jak...

Bycie bękartem w naszych realiach nie jest zasadniczo niczym strasznym i nie łączy się z tak poważnymi konsekwencjami, jak chociażby w Grze o Tron. Nie ma żadnej zmiany nazwiska, a co do herbu: najczęściej oznacza się go wstęgą idącą od prawej do lewej. Można więc założyć wprost, że taka osoba należy do rodziny, chociaż traktowana jest pod względem prawa gorzej, niż dzieci z legalnego, usankcjonowanego małżeństwa.

Dzieci z prawego łoża są liczone względem dziedziczenia tak, jak opisano to powyżej. Bękarci zaś znajdują się na szarym końcu: mają prawo więc dziedziczyć tytuły, ziemię etc. tylko w przypadku, jeżeli ojciec (w drugiej kolejności matka, jeżeli to ona jest seniorem) nie ma legalnych dzieci. Nawet kobiety mają większe prawa, niż potomkowie z nieprawego łoża.

Jeżeli dziecko jest nie uznane, czyli ojciec nigdy nie obwieścił publicznie, że jest to jego syn/córka, prawnie nie jest ono potomkiem i nie ma prawa dziedziczenia. Bękart kobiety, która pozostaje w małżeństwie ma prawo do dziedziczenia tylko w przypadku, kiedy jej mąż uzna je za swoje. Zdanie kobiety się tutaj nie liczy, chyba, że to ona jest seniorem rodu. Wtedy decyzja należy tylko i wyłącznie do niej.

Akceptowalne jest uznanie swojego dziecka z nieprawego łoża za legalne poprzez list oraz testament. Tutaj oczywiście wchodzi temat tego, czy dokument jest prawdziwy, a najczęściej takie pośmiertne uznanie wzbudza wątpliwości i często jest ignorowane. Jeżeli jednak poświadczy się legalność dokumentu (np. poprzez świadków, zgodność podpisu etc.), to uznaje się go za ważny, a bękarta za wchodzącego w skład rodu.

Bękart, który nie został uznany nie ma nazwiska ojca, lecz otrzymuje je od nazwy miasta, w którym się narodził. Jeżeli nie jest uznany przez szlachetnego rodzica, nie jest szlachcicem. Uznane dziecko, otrzymuje nazwisko ojca.

W przypadku, kiedy to kobieta przedłuża ród i to ona dała nazwisko mężowi, bękart dziedziczy stare nazwisko ojca i choć ma prawo dziedziczenia, to tylko i wyłącznie jego majątku i honorów. Nie przedłuża jednak linii krwi.

Zazwyczaj, decyzje o ważności dokumentu potwierdza dostojnik państwowy, taki jak Namiestnik, Regent, Baron czy Wielki Sędzia.

Jak było jednak w przypadku Severina? Tu już trzeba przeanalizować jego historię.

Komentarz: Co do pierwszego zdania, wspominającego o niskich konsekwencjach bycia bękartem wspominałem już tym graczom, którzy bękartami grali.

W podręczniku do Warhammera nie znalazłem ani słowa o bękartach, zarówno w głównym, jak i Dziedzictwie Sigmara. Wynika to najprawdopodobniej z faktu, że w tym świecie śluby są nieformalne. Mam nadzieje, że powyższa wersja przypadnie Wam do gustu.